Chwilówki, czyli szybki kredyt nie dla ubogich

Chwilówki to dla naszego domowego budżetu katastrofa finansowa z odroczonym terminem realizacji. Bierzemy je bowiem zazwyczaj, gdy zabraknie nam do „pierwszego” albo, gdy musimy uregulować jaki ważny rachunek bądź dokonać zakupu niezbędnego sprzętu gospodarstwa domowego (np. lodówki, pralki), nie myśląc jednak o konsekwencjach, z jakimi przyjdzie się nam się już zmierzyć za kilka miesięcy, a są one naprawdę bolesne.

Dlaczego bolesne? To proste – chwilówki nie są tanie. Ba, one są horrendalnie drogie. I tak na przykład za „kredyt” o wartości, powiedzmy, dwóch tysięcy złotych będzie nas kosztował tysiąc osiemset złotych, czyli osiemdziesiąt procent pożyczonej sumy. Robi wrażenie, nieprawdaż?

Stąd pierwsze zdanie niniejszego artykułu. Chwilówki to prawdziwy Armageddon dla naszych domowych finansów, lichwiarski kredyt, który może nas wpędzić w prawdziwe kłopoty, przy których brak pralki czy jedna niezapłacona rata za telewizor, wyda się niczym. Niestety wśród Polaków chwilówki cieszą się stale wzrastającą popularnością i na nic zdają się ostrzeżenia o tego typu „produktach finansowych” płynące z radia, telewizji, gazet, internetu…

Jakie mogą być tego przyczyny, nie licząc faktu, że każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu ulega demonowi konsumpcjonizmu? Jednym z głównych powodów takiego stanu rzeczy jest to, iż w dobie kryzysu, który wciąż nęka światową gospodarkę, kredyt stał się dobrem niemalże luksusowym. Banki mocno bowiem zaostrzyły kryteria przyznawania go, tak iż wiele osób nie dostanie w nich pożyczki, nawet na niewielką sumę, stąd nie mając innego wyjścia przeciętny Kowalski musi się udać do firmy pokroju Provident, mającej w swej ofercie chwilówki skrojone na jego kieszeń (ironia), i złożyć wniosek o przyznanie mu jej. Oczywiście, dostanie ją niemalże od ręki.

Drugi powód, dla którego Polacy pokochali chwilówki, to minimum formalności, które trzeba spełnić, aby taki kredyt otrzymać. Nieraz wystarczy tylko dowód osobisty i już możemy wydawać pożyczone pieniążki według swego uznania. Oczywiście, mało kto wtedy pamięta, że wkrótce będzie musiał oddać dwukrotnie większą sumę, a w niektórych przypadkach i kilkakrotnie (istnieją instytucję, w których chwilówki kosztują nas setki procent).

Warto jednak pamiętać, że parabanki oferujące chwilówki podlegają kodeksowi cywilnemu, zatem nie mogą zupełnie według swego „widzimisię”. Poza tym kredyt przez nie udzielany nie może być oprocentowany więcej niż dwadzieścia cztery procent (jest to czterokrotność stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego). Ponadto koszt wiążący się z przyznaniem chwilówki nie może być większy niż pięć procent. Niestety, tym ograniczeniom nie podlega kwota ubezpieczenia, jaką musimy uiścić za kredyt, oraz dodatkowe usługi jak na przykład dojazd pracownika parabanku do naszego domu.

Chwilówki nie są zatem dla ubogich, wręcz przeciwnie, na ten kredyt stać tylko i wyłącznie osoby bogate. Niestety, w rzeczywistości jest tak, iż to Ci z najniższymi dochodami biorą je najczęściej, popadając w ten sposób w jeszcze większe kłopoty finansowe niż te, które mieli przed wzięciem chwilówki.

Poniższe zestawienia mogą Cię zainteresować:
najtańsze kredyty gotówkowe kalkulator kwiecień 2018
nowe chwilówki online kalkulator kwiecień 2018
pozabankowe pożyczki ratalne porównanie kwiecień 2018